O Mnie

fot. Katharina Benedict

Jestem studentką i nauczycielką z dyplomem Wydziału Prawa i Zarządzania UW, która pewnego dnia zdecydowała, że odpuści sobie ścieżkę, którą niektórzy nazywali „dobrą karierą” i pójdzie drogą mniej tłumnie podążaną – uczenia ludzi jak żyć szczęśliwie w swoim ciele i ze sobą poprzez szerzenie mojej pasji do ruchu i rozwoju duchowego. 

Oferuję kompleksowy program pomagający w stworzeniu odżywczego, zdrowego stylu życia ze świadomym i holistycznym podejściem. Wierzę, że joga, treningi wzmacniające i medytacja to najlepszy sposób na zadbanie o dary, którymi nas obdarzono – ciało, umysł i duszę.

Praktykuję i trenuję jogę, stanie na rękach i AcroYogę od 2011 roku i odkryłam wszystkie te trzy dziedziny w tym samym czasie. Wcześniej trenowałam na siłowni, aby dobrze wyglądać i wzmacniać ciało. Nauczenie się jak naprawdę poczuć i kontrolować moje ciało i w pełni korzystać z jego możliwości, gdy jestem z nim połączona, było zmieniającym życie doświadczeniem.

Teraz moje ciało słucha mnie, a ja słucham swojego ciała.

W moim nauczaniu wspieram osoby, które ze mną trenują, w poczuciu się dobrze w swoim ciele i staniu się lepszą wersją samego/ej siebie. Dzielę się najlepszymi technicznymi wskazówkami i pozostawiam przestrzeń na dialog i pytania, aby pozwolić praktyce na obranie kursu, który jest najbardziej korzystny dla konkretnej osoby.

Wierzę w to, że zróżnicowanie jest kluczem, dlatego nie skupiam się tylko na jednej dyscyplinie. Z moim wsparciem wzmocnisz się, uelastycznisz ciało i poczujesz je lepiej. Nauczysz się jak szanować i zaakceptować etap, na którym jesteś obecnie w swojej praktyce jogi i w życiu. Połączysz się ze swoim oddechem i rozpoczniesz nowy związek ze sobą. Odwrócisz się do góry nogami stając na głowie, albo na rękach, aby zmienić perspektywę i połączysz się z innymi na AcroYodze, aby nauczyć się więcej o sobie i cieszyć się z bycia poruszoną/ym.

Jestem buntowniczką z powodem. Kwestionuję to, co próbuje się nam wmówić, że potrzebujemy, aby stać się szczęśliwymi i spełnionymi. Wierzę, że nie potrzebujemy więcej mat do jogi, nowych ubrań, specjalnego ekwipunku, suplementów, czy kart  członkowskich na siłownię, aby stać się zdrowsi, sprawniejsi i spełnieni. Wiem, bo doświadczyłam tego sama, że to, czego potrzebujemy to przestrzeń fizyczna i mocna decyzja, aby polepszyć jakość naszego życia.

Wyjdź na zewnątrz, zrób pompki, pobiegaj, przejdź się, porozciągaj, usiądź, oddychaj i obiecuję Ci – od razu poczujesz się lepiej.

Zaczynamy?